Niespodzianka od Obiektywu: Jak Naprawiłem Własny Sprzęt

Zabrudzenia w okolicach styków łączonych aparat z obiektywem mogą być bardzo groźnie i uniemożliwić poprawną pracę, czyszczenie możemy wykonać sami.

Krzysztof Turek

Uszkodzony sprzęt to koszmar każdego fotografa. W trakcie testów nowego obiektywu Tamron 28-75 mm f/2.8 Di III RXD, miałem do czynienia z niezwykłym problemem, którego wystąpienie wydawało się być niemożliwe. 

Pierwsze Testy i Dziwne Zachowanie Obiektywu

Na początku, testy obiektywu odbyły się w warunkach domowych, gdzie wszystko wydawało się być w porządku. Niestety, prawdziwe problemy pojawiły się podczas fotografowania na zewnątrz w normalnych warunkach oświetleniowych. Zacząłem zauważać, że ostrość obrazu zaczęła “pływać” w sposób, który skutecznie uniemożliwiał normalne fotografowanie. Punkt ostrości zmieniał się gwałtownie, nawet około raz na sekundę, a odchylenia mogły wynosić od 1 cm do 5 cm, w zależności od używanej ogniskowej. Co więcej, funkcja wykrywania twarzy, która powinna działać w tym modelu obiektywu, nie działała w ogóle. 

Szukanie Rozwiązania

Przeszukując Internet w poszukiwaniu rozwiązania tego problemu, napotkałem na bardzo skąpe informacje. Jedna z nich sugerowała, że obiektywy Tamrona były sprzedawane z dwiema różnymi wersjami oprogramowania v2 oraz v3, i w najnowszej wersji poprawiono błędy. Jednak moja wersja oprogramowania była najnowszą dostępną, więc to nie była przyczyna problemu. 

Czyszczenie Elektronicznego Bagnetu

Rozwiązałem ten problem samodzielnie, koncentrując się na połączeniach elektronicznych w bagnecie obiektywu oraz aparatu, takich jak złocone styki. Po dokładnym wyczyszczeniu i ponownym zamocowaniu obiektywu, wszystko wróciło do normy. Ostrość działała tak, jak powinna, a funkcja wykrywania twarzy znów była aktywna. 

Inny Problem – Zawieszający się Aparat

Niestety, to nie koniec problemów, które miałem w tym samym czasie. Okazało się, że aparat zaczynał się zawieszać, co na początku wiązałem z nowym obiektywem. Jednak po dokładniejszych badaniach okazało się, że problem wynikał z niekompatybilności niektórych aparatów Sony z kartami pamięci SanDisk. Dotyczyło to dokładnie modeli kart o pojemności 64 GB w wersji 3 oraz 128 GB w wersji 3. W przypadku Sony A7 III R, pojawiał się problem braku możliwości odczytu danych z karty, podczas gdy A6000 miał problem z zapisem. 

Podsumowanie

Doświadczenie z uszkodzonym sprzętem może być stresujące, ale także pouczające. W moim przypadku, problem z obiektywem Tamrona okazał się wynikiem brudnych styków. Jednak z uwagi na różnorodność możliwych problemów, zawsze warto dokładnie zdiagnozować sytuację przed podjęciem działań naprawczych. 

Nowoczesny sprzęt jest naszpikowany elektroniką, która nie lubi dwu rzeczy: wilgoci oraz brudu. Utrzymanie sprzętu w czystości spowoduje, że będziemy mogli się nim cieszyć w każdej sytuacji, a liczba stresujących sytuacji znacząco spadnie. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.Wymagane pola są oznaczone *

*

*

*

Zapisz się do newslettera

Zapisując się do newslettera, akceptujesz politykę prywatności