Różnice pomiędzy lustrzanką a bezlusterkowcem odzwierciedlają postęp techniczny jaki przez kila ostatnich lat odbywał się w fotografii cyfrowej.

Krzysztof Turek

Lustrzanka kontra bezlusterkowiec

Przeglądając oferty producentów aparatów fotograficznych możemy zaobserwować, że w dalszym ciągu sprzedają oni zarówno lustrzanki (DSLR) jak również aparaty pozbawione lustra zwane bezlusterkowacami. Jaka jest różnica pomiędzy obydwoma rodzajami aparatów? Odpowiedź na to pytania wydawać by się mogła prosta i oczywista jednak w praktyce istnieje kilka kwestii, które należy poruszyć.

Odrobina historii

W pierwszej kolejności należy wspomnieć o podstawowej różnicy, czyli braku lustra w aparatach bezlusterkowych. Lustro w tradycyjnych aparatach, których głównym nośnikiem informacji o obrazie była błona światłoczuła, stanowiło centralny punkt konstrukcji optycznej aparatu i odpowiadało za rozdzielenie toru światła wpadającego do wizjera od naświetlającego film.

Jeśli lustro było opuszczone widzieliśmy obraz w wizjerze, a gdy lustro było podniesione można było naświetlić film używając już bezpośrednio migawki umieszczonej za lustrem.

W momencie, w którym na rynku pojawiły się aparaty wyposażone w matrycę elektroniczną konstrukcję aparatu pozostawiono niezmienioną zastępując jedynie błonę światłoczułą oraz mechanizm jej przesuwania matrycą wraz z elementami sterującymi.

Rozwiązanie takie posiadało bardzo dużo zalet:

– aparat zużywał bardzo mało energii w trakcie kadrowania, a w momencie robienia zdjęcia matryca była włączana tylko na odpowiednio krótki czas

– ponieważ matryca była włączana tylko na czas robienia zdjęcia nie nagrzewała się co miało ogramy wpływ na szumy,

– aparat taki obsługiwał bezproblemowo obiektywy swoich poprzedników w ramach danego systemu

Jednak elektronika poszła mocno do przodu.

obecnie na rynku znajdują się dużo bardziej pojemne baterie, a elektronika oraz matryce zużywają dużo mniej prądu w stosunku do sowich poprzedników. Połączenie tych dwu elementów sprawiło, że producenci postanowili usunąć z toru optycznego lustro, które jest bardzo precyzyjnym elementem mechanicznym i niestety może ulegać uszkodzeniu.

Kolejną kwestią, która wpłynęła na usunięcie lustra z aparatów fotograficznych były wysokiej jakości wyświetlacze które mogły być zastosowane w miejsce pryzmatu pentagonalnego który odpowiadał za „produkcję” obrazu w wizjerze.

Z samym wizjerem elektronicznym wiąże się również jeszcze jedna kwestia czysto techniczna mianowicie opóźnienie sygnału video względem matrycy. Otóż w przypadku typowej lustrzanki obraz widoczny w wizjerze pojawiał się bez żądanych opóźnień za co odpowiadały oczywiście prawa fizyki. natomiast w przypadku wizjera elektronicznego pojawiło się niebezpieczeństwo, że obraz widoczny w nim będzie nieco opóźniony w stosunku do rzeczywistości. Dopiero zwiększenie szybkości przetwarzania obrazu przez procesory znajdujące się w aparatach pozwoliły zniwelować to zjawisko praktycznie do zera.

Co zyskujemy?

Główną różnicą między lustrzanką a bezlusterkowcem jest wizjer – w przypadku lustrzanki widzieliśmy obraz rzeczywisty taki jaki faktycznie znajduje się przed nami – nie ważne jak ustawiliśmy ekspozycję, W przypadku elektronicznego wizjera widzimy zawsze obraz odpowiadający ostatecznemu zdjęciu.

Po usunięciu lustra z aparatu uzyskaliśmy urządzania, które są dużo mniejsze i lżejsze w stosunku do swoich poprzedników, działają równie niezawodnie oraz porównywalnie długo z bateriami o podobnych rozmiarach.

Nieco inaczej należy również traktować czas pracy na baterii który kiedyś liczyliśmy ilością wykonanych zdjęć, mając w pamięci, że matryca była włączana tylko na czas wykonania zdjęcia. W przypadku bezlusterkowca matryca włączona jest cały czas.

Z konstrukcyjnego punktu widzenia wystąpiło również ciekawa zmiana – po wyeliminowaniu lustra bagnet obiektywu mógł zbliżyć się bardziej do aparatu co z kolei wpłynęło na konstrukcję samych obiektywów które dzięki temu mogły stać się nieco bardziej kompaktowe.

Przyszłość

Dla lustrzanek przyszłość niestety maluje się w czarnych kolorach, firma Sony od dość długiego czasu nie produkuje aparatów wyposażonych w lustra z kolei inne firmy takie jak Nikon, Canon zapowiadają stopniowe wygaszenie produkcji lustrzanek. Nowoczesne bezlusterkowce z kolei idą z duchem czasu. Większość producentów kładzie coraz większy nacisk na wyeliminowanie tradycyjnej migawki mechanicznej i zastąpienie jej elektroniczną. Mimo że takie rozwiązanie istnieje od długiego czasu w smartfonach należy pamiętać o wielkości matrycy oraz nieporównywalnie lepszej jakości obrazu w przypadku aparatów z matrycami APS-C lub pełno klatkowymi.

Zapisz się do newslettera

Zapisując się do newslettera, akceptujesz politykę prywatności